Katarzyna Harrold Artykuły: 5

Katarzyna Harrold

sinolożka (studia w Warszawie i Pekinie), mieszkająca w chińskiej stolicy z przerwami od drugiej połowy lat 80. Aktualnie prowadzi szkolenia międzykulturowe dla zagranicznych pracowników działających w Chinach międzynarodowych korporacji, ale jej największą pasją jest badanie historii Pekinu, również tych jego fragmentów, które bezpowrotnie zniknęły. Organizuje cieszące się ogromnym powodzeniem spacery po „Starym Pekinie”, które ich uczestnikom dają szansę odkrywania fascynującej przeszłości tego miasta.

4 października 1949 roku, czyli trzy dni po proklamowaniu przez Mao Zedonga z Bramy Niebiańskiego Spokoju (天安门, Tian’an Men) powstania Chińskiej Republiki Ludowej, rząd PRL podjął kroki w celu nawiązania stosunków dyplomatycznych na szczeblu ambasad z nowymi chińskimi władzami.

Odpowiedź Chin w tej sprawie, sygnowana przez premiera Zhou Enlai’a, dotarła do Warszawy 7 października i tę datę przyjęto za datę nawiązania stosunków dyplomatycznych. Polska była drugim (po ZSRR) państwem, który otworzył swoją placówkę dyplomatyczną w ChRL. Początkowo nasze przedstawicielstwo mieściło się w Nankinie (南京, Nanjing – dosłownie „Południowej Stolicy”, w latach 1927-37 i 1945-49 stolicy Chin). Już w lutym 1950 roku zostało jednak przeniesione do Pekinu. CZYTAJ WIĘCEJ

Przynależność do grupy i bliskość tejże grupy jest w chińskiej kulturze cenną wartością. O tym, jak silne są takie więzi i potrzeba życia w kulturowo znajomej wspólnocie, najlepiej świadczą tzw. Chinatown – dzielnice stanowiące skupiska chińskiej diaspory, które odnaleźć można w wielkich miastach na całym świecie. W samych Chinach, zajmujących powierzchnię porównywalną do całej Europy, będących swoistym „krajem-kontynentem” wielu dialektów (a wręcz języków), smaków i zwyczajów, na podróżujących czekały „gildie” (会馆, huiguan) – specjalne instytucje grupujące ludzi pochodzących z tej samej prowincji, prefektury lub powiatu, a żyjących bądź przebywających tymczasowo w odległym od ich rodzinnych stron mieście*. CZYTAJ WIĘCEJ

Ji

Ponad 3000 tysiące lat temu, u schyłku panowania dynastii Shang (ok. 1150 roku p.n.e.) w miejscu, gdzie znajduje się południowo-zachodnia część współczesnego Pekinu, istniało niewielkie, otoczone murem miasto-państwo Ji lub Jicheng. Jego mieszkańcy uważali się za potomków samego Żółtego Cesarza (Huang Di), jednego z pięciu legendarnych władców, który w chińskiej tradycji jest kimś w rodzaju naszego Lecha (chodzi oczywiście o tego od Rusa i Czecha). CZYTAJ WIĘCEJ

Pekin kusi i odkrywa przed poszukującymi coraz to nowe ścieżki. Ostatnio wybrałam się na poszukiwanie śladów dawnej cesarskiej słoniarni, a znalazłam przyzwoicie utrzymany, wciśnięty między bloki osiedla dla pracowników Agencji Prasowej Xinhua zespół budynków, które były areną dramatycznych losów pierwszego w chińskiej historii parlamentu i nie tylko… CZYTAJ WIĘCEJ

Miało być o pierwszym chińskim parlamencie, tym utworzonym po wyborach przeprowadzonych na przełomie 1912 i 1913 roku. Przeczytany niedawno artykuł sprzed ponad stu lat zainspirował mnie jednak do napisania o niedoszłym pierwszym chińskim parlamencie, któremu nie dane było powstać. Paul S. Reinsch napisał w 1909 roku w tekście „A Parliament for China” (Parlament dla Chin ) słowa, które brzmią bardzo aktualnie nawet dziś: „(…) choć zdarzenia, które miały miejsce w życiu politycznym Chin w ciągu ostatnich trzydziestu lat, mogą być opisane w formie pojęć doskonale nam znanych (…), widziana w szczegółach faktyczna sytuacja polityczna w Chinach nie ma precedensu. Otwiera ona zupełnie nowe w historii świata perspektywy.” Warto zatem pokrótce opowiedzieć o próbach zbudowania w Chinach monarchii konstytucyjnej, które były ostatnią, desperacką próbą ocalenia ostatniej cesarskiej dynastii Qing. CZYTAJ WIĘCEJ