Archiwum dla kategorii ‘Historia’

Poważne już, po opisywanej przez nas nowej odsłonie sporu o Wyspy Diaoyu/Senkaku, napięcia w relacjach chińsko-japońskich zwiększyła jeszcze w ostatnim miesiącu wizyta premiera Shinzo Abe w Świątyni Yasukuni (złożył ją 26 grudnia). Gest ten, jak można się było spodziewać, wywołał ostrą reakcję przedstawicieli władz Chin. Z Pekinu posypały się gromy, a relacje chińsko-japońskie weszły w kolejną fazę konfrontacji – tym razem na polu stosunku do przeszłości, a więc – można by rzec – „polityki historycznej”. CZYTAJ WIĘCEJ

Wzrastająca aktywność Polski w Chinach powoduje konieczność podejmowania nie tylko tematów związanych ze współpracą gospodarczą, ale również promowania dokonań (rzecz jasna, różnie w kraju ocenianych) polskiej transformacji. W tym kontekście rodzi się podstawowe pytanie o znajomość i ocenę przeprowadzonych w Polsce zmian politycznych w Chinach. CZYTAJ WIĘCEJ

4 października 1949 roku, czyli trzy dni po proklamowaniu przez Mao Zedonga z Bramy Niebiańskiego Spokoju (天安门, Tian’an Men) powstania Chińskiej Republiki Ludowej, rząd PRL podjął kroki w celu nawiązania stosunków dyplomatycznych na szczeblu ambasad z nowymi chińskimi władzami.

Odpowiedź Chin w tej sprawie, sygnowana przez premiera Zhou Enlai’a, dotarła do Warszawy 7 października i tę datę przyjęto za datę nawiązania stosunków dyplomatycznych. Polska była drugim (po ZSRR) państwem, który otworzył swoją placówkę dyplomatyczną w ChRL. Początkowo nasze przedstawicielstwo mieściło się w Nankinie (南京, Nanjing – dosłownie „Południowej Stolicy”, w latach 1927-37 i 1945-49 stolicy Chin). Już w lutym 1950 roku zostało jednak przeniesione do Pekinu. CZYTAJ WIĘCEJ

Dlaczego jest tak mało polskich firm w Chinach? Dlaczego polska prasa tak chętnie i łatwo zbywa Państwo Środka ogólnikami i stereotypami? Dlaczego nie potrafimy w pełni wykorzystać szans, jakie daje światu rozwój chińskiej gospodarki? CZYTAJ WIĘCEJ

Osiemset lat temu pomiędzy Polską a Chinami rozciągało się olbrzymie imperium, którego twórcą był mongolski władca Czyngis-chan. Stanowiło ono zagrożenie zarówno dla ludów mieszkających na Wschodzie, jak i na Zachodzie. Stopniowy podbój Chin doprowadził w końcu do ustanowienia tam mongolskiej dynastii Yuan (元朝, 1271-1368). Europę uratowała nagła śmierć wielkiego chana Ugedeja (zm. 1241), która przerwała inwazję mongolskich wojsk. Polska zdążyła jednak jeszcze doświadczyć najazdu i klęski w bitwie pod Legnicą. CZYTAJ WIĘCEJ

W okresach przejmowania władzy w Chinach debaty i spory polityczne toczą się na wielu poziomach. Mimo że Xi Jinping władzę już teoretycznie przejął, to teraz, jak powszechnie się ocenia, potrzebuje od półtora roku do dwóch lat, aby swoją władzę ostatecznie ugruntować. Takie okresy w historii partii były zawsze „gorące”. CZYTAJ WIĘCEJ

Toczone w Azji Wschodniej spory przykuwają uwagę międzynarodowej opinii ze względu na rosnące znaczenie tego regionu dla świata. Na plan pierwszy wysuwa się chińsko-japoński spór o położone na Morzu Wschodniochińskim Wyspy Diaoyu/Senkaku. We wrześniu 2012 roku Xi Jinping upominał Japonię, aby „zatrzymała konia nad przepaścią”, bo w przeciwnym razie konsekwencje dalszych prowokacji będą opłakane. Mimo często wypowiadanych ostrych słów, obie strony prowadzą w gruncie rzeczy dość rozważną politykę. Ostatnio (8 maja) w chińskim „Dzienniku Ludowym” (《人民日报》, „Renmin Ribao”) ukazał się jednak artykuł, który stanowi nową odsłonę tej dyskusji. Chiny, w sposób dość dwuznaczny, mówią: teraz przyszedł czas na dyskusję o statusie Okinawy. CZYTAJ WIĘCEJ

Przynależność do grupy i bliskość tejże grupy jest w chińskiej kulturze cenną wartością. O tym, jak silne są takie więzi i potrzeba życia w kulturowo znajomej wspólnocie, najlepiej świadczą tzw. Chinatown – dzielnice stanowiące skupiska chińskiej diaspory, które odnaleźć można w wielkich miastach na całym świecie. W samych Chinach, zajmujących powierzchnię porównywalną do całej Europy, będących swoistym „krajem-kontynentem” wielu dialektów (a wręcz języków), smaków i zwyczajów, na podróżujących czekały „gildie” (会馆, huiguan) – specjalne instytucje grupujące ludzi pochodzących z tej samej prowincji, prefektury lub powiatu, a żyjących bądź przebywających tymczasowo w odległym od ich rodzinnych stron mieście*. CZYTAJ WIĘCEJ

Śmierć Margaret Thatcher ożywiła na nowo dyskusję o politycznej i ekonomicznej spuściźnie 11-letnich rządów tej jedynej kobiety, która kierowała dotychczas brytyjskim rządem. W Chinach jednak będzie się ona zapewne już na zawsze kojarzyła nie tyle z „thatcheryzmem” (demontażem państwa opiekuńczego, walką ze związkami zawodowymi itd.), co z nieudaną próbą obrony ostatniego bastionu kolonializmu – brytyjskiego Hongkongu, no i z widowiskowym upadkiem, jaki „Żelazna Dama” zaliczyła na schodach Wielkiej Hali Ludowej. CZYTAJ WIĘCEJ

Ji

Ponad 3000 tysiące lat temu, u schyłku panowania dynastii Shang (ok. 1150 roku p.n.e.) w miejscu, gdzie znajduje się południowo-zachodnia część współczesnego Pekinu, istniało niewielkie, otoczone murem miasto-państwo Ji lub Jicheng. Jego mieszkańcy uważali się za potomków samego Żółtego Cesarza (Huang Di), jednego z pięciu legendarnych władców, który w chińskiej tradycji jest kimś w rodzaju naszego Lecha (chodzi oczywiście o tego od Rusa i Czecha). CZYTAJ WIĘCEJ