Pekin kusi i odkrywa przed poszukującymi coraz to nowe ścieżki. Ostatnio wybrałam się na poszukiwanie śladów dawnej cesarskiej słoniarni, a znalazłam przyzwoicie utrzymany, wciśnięty między bloki osiedla dla pracowników Agencji Prasowej Xinhua zespół budynków, które były areną dramatycznych losów pierwszego w chińskiej historii parlamentu i nie tylko…

Preludium

 Późna jesień 1908 roku. Dosłownie w odstępie jednego dnia umiera w areszcie domowym cesarz-reformator Guangxu, a tuż po nim jego ciotka i oprawczyni – cesarzowa-wdowa Cixi. Przed śmiercią Cixi udaje się jeszcze wyznaczyć następcę tronu. Zostaje nim dwuletni Puyi, bratanek zmarłego cesarza, znany również (zwłaszcza dzięki pamiętnemu filmowi Bertolucciego) jako „ostatni cesarz”. Malec wstępuje na Smoczy Tron jako Xuantong. Dla rodziny chłopca nie jest to żadne wyróżnienie. W pięknym, położonym na północnym brzegu Jeziora Houhai pałacu księcia Chun, ojca Puyi i młodszego brata Guangxu, panuje rozpacz. Historia znów zatoczyła krąg. Wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że wybór Cixi jest niemalże wyrokiem.

Podczas intronizacji ojciec nowego „władcy” (i zarazem regent) książę Chun próbuje uspokoić szarpiącego się i protestującego Puyi. Wówczas to, próbując pocieszyć maleńkiego cesarza, wypowiedzieć ma (jak niesie wieść gminna) prorocze słowa: „Nie płacz, nie płacz! Wkrótce to się skończy!”.

I rzeczywiście, trzy lata później, w lutym1912 roku, Xuantong abdykuje. To nie tylko koniec jego panowania, ale zarazem kres dynastii Qing i chińskiej monarchii w ogóle.

Zanim to jednak nastąpi, książę-regent, reformator z przekonania, realizując przyjęty w 1908 roku przez Cixi i jej doradców plan, doprowadza jeszcze do zwołania we wrześniu 1910 roku pierwszego w historii Chin zgromadzenia doradczego. Co prawda nadal nie jest to parlament, bo zgromadzenie nie ma władzy ustawodawczej, ale z pewnością jest to wyraźny krok w kierunku wprowadzenia monarchii konstytucyjnej.

W zgromadzeniu zasiada 98 delegatów wybranych przez dwór i 98 delegatów reprezentujących interesy poszczególnych prowincji. Na jego tymczasową siedzibę wyznaczony zostaje budynek Stołecznego Instytutu Prawa (Jingshi Falü Xuetang). To tam właśnie stały kiedyś poszukiwane przeze mnie cesarskie stajnie dla słoni.

Docelowo zgromadzenie obradować miało w nowym gmachu, który powstać miał na terenie byłego centrum egzaminów cesarskich (dzisiaj w tym miejscu znajduje się Chińska Akademia Nauk Społecznych). Wykonanie projektu zlecono niemieckiemu architektowi Curtowi Rothkegelowi, który pozostawił po sobie w Chinach szereg budynków, w tym istniejący do dziś Kościół Chrystusa w Qingdao. Budowa siedziby zgromadzenia nie zdążyła jednak wyjść poza fazę fundamentów.

 Okazuje się, że wraz ze śmiercią Cixi zabrakło na qingowskim dworze osobowości wystarczająco silnej, aby (tak jak ona) skupić władzę w swoich rękach. Tarcia między zwalczającymi się frakcjami, torpedowanie postępowych działań przez silną konserwatywną opozycję, a co za tym idzie, zachowawczość proponowanych reform, hamują modernizację kraju. Zwolennicy reform, zdając sobie sprawę z tego, że w tych warunkach polityczna liberalizacja jest niemożliwa, wkraczają na drogę rewolucji.

Rewolucja

W październiku 1911 roku wybucha w Wuchang (współcześnie część miasta Wuhan w środkowych Chinach) powstanie, w trakcie którego część południowych prowincji ogłasza niepodległość od Cesarstwa Qingów. Daje to początek rewolucji, która do historii weszła pod nazwą „Xinhai”. Dwór wzywa na pomoc Yuan Shikai’a (pisałam już o nim w poprzednim artykule pt. „Parlament, który nie zdążył powstać”). Wcześniej, tuż po objęciu regencji, książę Chun pozbawił Yuan Shikai’a wszelkich sprawowanych urzędów, obciążając go winą za tragiczny los Guangxu i fiasko „Stu Dni Reform”. Teraz jednak Yuan i absolutnie mu oddana, potężna, nowoczesna Armia Beiyang wydają się być jedynym ratunkiem dla dynastii. Yuan Shikai zwleka i wymawia się chorobą, aż dostaje wszystko, czego żąda: urząd premiera, tytuł markiza pierwszej rangi, ustąpienie księcia Chun z funkcji regenta oraz prawo do nieograniczonych wydatków na cele służbowe.

Armia Beiyang rusza przeciw powstańcom. Po kilku zwycięskich bataliach, ale jeszcze przed decydującym uderzeniem, Yuan rozpoczyna negocjacje z rewolucjonistami z Sun Jat-senem (Sun Zhongshan) na czele, w wyniku których przechodzi na ich stronę. Tym samym wydaje wyrok na panującą dynastię.

Republika

1 stycznia 1912 roku Sun Jat-sen, uważany na Tajwanie za „Ojca Narodu”, a na Kontynencie – za „prekursora rewolucji demokratycznej”, proklamuje w Nankinie powstanie Republiki Chińskiej i zostaje jej prezydentem. Tymczasem Yuan Shikai prośbą, groźbą i knowaniem doprowadza (12 lutego 1912 roku) do abdykacji cesarza. W zamian za to Sun zrzeka się urzędu prezydenta, który odstępuje Yuan Shikai’owi. W ten oto sposób żądny władzy generał staje się wreszcie oficjalnie głową państwa.

W tym okresie postacią numer dwa w ruchu republikańskim (zaraz po Sun Jat-senie) jest Song Jiaoren. To młody, niezwykle charyzmatyczny działacz polityczny, współzałożyciel Ligi Związkowej – organizacji działającej już od 1905 r. na rzecz obalenia dynastii Qing i utworzenia w Chinach republiki. To jemu Sun powierza zadanie zreformowania chińskiego systemu prawnego, w związku z czym Song opracowuje projekt pierwszej chińskiej konstytucji. Również jemu w przededniu pierwszych demokratycznych wyborów Sun zleca przekształcenie Ligi Związkowej w silną partię narodową. Tak powstaje Partia Narodowa, znana w Polsce też jako „Kuomintang” (Guomin Dang). Jej pierwszym przewodniczącym zostaje właśnie Song Jiaoren.

Parlament

Do wyborów staje ponad 300 małych partii. Uprawnionymi do głosowania są mężczyźni powyżej 21. roku życia, posiadający wykształcenie bądź odpowiedni majątek, płacący podatki i mogący przedstawić dowód na minimum trzyletnie zamieszkanie w danym powiecie. Tak określony cenzus powoduje, że jedynie około 4-6% ludności Chin zostaje zarejestrowana na listach wyborców. Dla parlamentu przeznaczona zostaje dawna siedzibia Cesarskiego Zgromadzenia Doradczego. Zlecenie na projekt i budowę nowego kompleksu, w tej samej lokalizacji, znowu otrzymuje Rothkegel. Tym razem wszystko idzie zgodnie z planem. Do dzisiaj zachowały się budynki: Zgromadzenia Narodowego, biblioteki, tzw. „Okrąglak” (Yuan Lou), w którym spotykali się prezydent Chin i przewodniczący parlamentu oraz dwa utrzymane w chińskim stylu, dwupiętrowe pawilony – Czerwone Pawilony (Hong Lou), w których mieściły się biura deputowanych i pokoje gościnne dla nich.

Gmach Zgromadzenia Narodowego

Partia Narodowa (Kuomintang) zdobywa większość z 870 miejsc w obu izbach parlamentu. Oznacza to, że Song Jiaoren będzie przewodniczył zgromadzeniu i praktycznie daje mu wolną rękę w wyborze premiera. Do tego nigdy jednak nie dochodzi. 20 marca 1913 roku zostaje śmiertelnie postrzelony na dworcu kolejowym w Szanghaju, kiedy wsiada do pociągu do Pekinu. Umiera w szpitalu dwa dni później. W przyszłym tygodniu obchodzić będziemy dokładnie 100. rocznicę tego brzemiennego w skutki zabójstwa. Jest niemal pewne, że zlecił je Yuan Shikai, chcąc pozbyć się niebezpiecznie charyzmatycznego rywala, którego wcześniej bez powodzenia próbował przekupić. Po morderstwie Songa Yuan przystępuje do eliminowania z gry zwycięskiego Kuomintangu.

"Okrąglak"

Parlament rozpoczyna obrady w kwietniu 1913 roku. Jest już wtedy jasne, że Yuan Shikai władzą dzielić się nie będzie. Najpierw, nie bacząc na konstytucyjne procedury, zaciąga bez zgody zgromadzenia ogromną pożyczkę u obcych mocarstw. Następnie zaczyna odwoływać popierających Partię Narodową gubernatorów prowincji. Bezwzględnie tłumi wszelkie protesty. W październiku tego samego roku zastrasza deputowanych i nakazuje im ponowne przeprowadzenie wyboru prezydenta (nietrudno się domyślić, kto urząd ten ma objąć). Aby osiągnąć swój cel, trzyma członków parlamentu zamkniętych w sali posiedzeń, do której nie dostarcza się nawet posiłków.

Czerwony Pawilon

W końcu Yuan Shikai delegalizuje Kuomintang, a deputowanych z tej partii usuwa ze zgromadzenia. Na początku stycznia następnego roku rozwiązuje parlament, zastępując go Radą Ustawodawczą, która już w maju uchwala nową konstytucję. Nadaje ona prezydentowi nadzwyczajne kompetencje i pozwala mu pełnić urząd przez nieograniczoną liczbę kadencji. Poczynania te nie dziwią, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że Yuan, jakkolwiek zwolennik reform, był orędownikiem autokratycznych rządów w Chinach (czas pokazał zresztą, że miał w tym wiele racji). Kulminacją jego „kariery” politycznej jest restauracja monarchii i ogłoszenie się cesarzem (pod koniec 1915 r.). Panuje zaledwie przez trzy miesiące jako cesarz Hongxian, po czym zmuszony jest zrezygnować z monarszych ambicji i powrócić do tytułu prezydenta. Na niedługo zresztą, gdyż po kolejnych trzech miesiącach umiera.

Po tym burzliwym „falstarcie” parlament jest jeszcze kilkakrotnie reaktywowany, w zależności od potrzeb rządzących Pekinem kolejnych militarystów. „Militaryści”, zwani po angielsku warlords, to dowódcy armii, kontrolujący (przejściowo) poszczególne regiony Chin i nieustannie walczący między sobą o władzę i wpływy, czasem w efemerycznych koaliacjach. Historycy uważają, że Yuan Shikai był „ojcem militarystów” – a z pewnością ustanowił swego rodzaju wzorzec tego modelu sprawowania władzy, który był plagą młodej Republiki Chińskiej.

Za każdym razem reaktywowany parlament działał jednak dość krótko. Dopiero w 1947 roku powstało trwałe ciało ustawodawcze, ale jego żywot (przynajmniej na Kontynencie, bo wiódł potem jeszcze „pozagrobowe” życie na Tajwanie) przerwał wkrótce upadek Republiki Chińskiej. Historia chyba jednak lubi się powtarzać.

Na błędach, korupcji, arogancji i bezprawiu Republiki wyrosła nowa siła – Komunistyczna Partia Chin. Kraj czekała nowa rewolucja, nowy porządek i nowy parlament. Właśnie rozpoczął swoją XII kadencję.



Skomentuj