Lekcje chińskiego

Lekcja 3. Brud i miód

Widzieliście to na pewno nie raz: wielkie, wypielęgnowane ostrze na końcu małego palca. Inne paznokcie u dłoni pozostają normalnej długości, ale ten jeden wyjątkowy odstaje okrutnie na kilka centymetrów, niczym szpon wampira w filmie klasy B. Od czasu do czasu ostrze ląduje w uchu, a jego właściciel kręci metodycznie paluszkiem to w jedną, to w drugą stronę. CZYTAJ WIĘCEJ

W ciągu zaledwie pięciu dni chińskiej kulturze, w której wyróżnia się dziesiątki lokalnych odmian tradycyjnej opery, przybył nowy gatunek – „opera jinańska”, jak od miejsca, w którym toczy się najbardziej sensacyjny proces ostatnich dekad, nazwano sprawę Bo Xilai’a. Przed sądem w stolicy prowincji Shandong stanął jeden z najpotężniejszych do niedawna ludzi w Chinach. Poprzez starannie wyreżyserowane rozprawy chińskie władze starały się stworzyć pozory przejrzystego i sprawiedliwego procesu sądowego. CZYTAJ WIĘCEJ

„Czy chiński turysta to dla nas, Europejczyków, błogosławieństwo, czy kłopoty?” – niedawno usłyszałam takie właśnie pytanie. To, że tylko w ubiegłym roku homo viator sinensis, osobny, wyjątkowy gatunek człowieka podróżującego, przekroczył granice swojego kraju ponad 80-milionową armią i udał się do najróżniejszych zakątków globu, jest faktem. CZYTAJ WIĘCEJ

Wiadomość o tym, że Pekiński Stołeczny Międzynarodowy Port Lotniczy (kod IATA: PEK) wypada pod względem punktualności najgorzej wśród głównych lotnisk świata, nie zaskoczyła nikogo, kto w miarę regularnie korzysta z tego i innych chińskich portów lotniczych. Drugie miejsce od końca przypadło w rankingu portalu FlightStats szanghajskiemu Pudongowi (PVG). CZYTAJ WIĘCEJ

W Chinach mówi się, że „rzeka zmienia koryto co 30 lat” (三十年河东, 三十年河西, sanshi nian he dong, sanshi nian he xi), więc po trzydziestu latach reform, sukcesie chińskiej transformacji, czas zmienić kierunek. Rada Państwowa coraz częściej wspomina o spowolnieniu gospodarczym, jakie czeka Chiny w nadchodzących dekadach. Co zatem robić, aby stymulować dalszy wzrost gospodarczy? CZYTAJ WIĘCEJ

Lekcje chińskiego

Lekcja 2. Xiao, czyli od nabożności synowskiej do emancypacji córek

Jeśli miałbym wskazać najważniejsze chińskie pojęcie, którego nie da się przełożyć na języki zachodnie, to wybrałbym xiao. O jego wadze przekonuje dyskusja, jaka rozgorzała po wprowadzeniu przepisów nakazujących dorosłym dzieciom częstsze odwiedzanie rodziców. CZYTAJ WIĘCEJ

4 października 1949 roku, czyli trzy dni po proklamowaniu przez Mao Zedonga z Bramy Niebiańskiego Spokoju (天安门, Tian’an Men) powstania Chińskiej Republiki Ludowej, rząd PRL podjął kroki w celu nawiązania stosunków dyplomatycznych na szczeblu ambasad z nowymi chińskimi władzami.

Odpowiedź Chin w tej sprawie, sygnowana przez premiera Zhou Enlai’a, dotarła do Warszawy 7 października i tę datę przyjęto za datę nawiązania stosunków dyplomatycznych. Polska była drugim (po ZSRR) państwem, który otworzył swoją placówkę dyplomatyczną w ChRL. Początkowo nasze przedstawicielstwo mieściło się w Nankinie (南京, Nanjing – dosłownie „Południowej Stolicy”, w latach 1927-37 i 1945-49 stolicy Chin). Już w lutym 1950 roku zostało jednak przeniesione do Pekinu. CZYTAJ WIĘCEJ

Cały świat śledzi epopeję informatyka Edwarda Snowdena, który ujawnił informacje o internetowym szpiegostwie uprawianym przez amerykańskie służby specjalne. Snowden opuścił wczoraj Hongkong, w którym ukrywał się przez dwa tygodnie, udając się do Moskwy. Według najnowszych informacji, nie wsiadł jednak, wbrew powszechnym oczekiwaniom, do samolotu lecącego do Hawany. CZYTAJ WIĘCEJ

Wariacje społeczne a wzorce kognitywne

Mindreading po chińsku

Bodaj każdemu, kto przybył do Chin i zderzył się z licznymi kulturowo-językowymi odmiennościami, przychodziła do głowy myśl, że jest coś na rzeczy w tezie Whorfa, że nasze myślenie i postrzeganie świata są splecione z konkretnym językiem, w którym mówimy oraz że każdy język wraz z utrwalonymi w nim skryptami kulturowymi wytwarza odrębny system wzorców, sankcjonujący odmienne kategorie kognitywne, za pomocą których rozumujemy i którymi wypełniamy naszą świadomość. Idea, że struktura poznawcza człowieka formowana jest przez nieubłagane prawa wzorców językowych i kulturowych, od samego początku miała w sobie coś ponętnego i atrakcyjnego. Część tej idei wykraczała poza zasięg  naukowych teorii głoszonych w zaciszu gabinetów, stając się nierzadko fragmentem dyskusji o różnicach kulturowych z dołączonym do tego wartościowaniem lub stanowiła składnik dyskursu na temat tego, co za Humboldtem nazywano duchem (Geist) narodu. CZYTAJ WIĘCEJ

Tematów do debat w Chinach nie brakuje. Również lektura chińskiej prasy z ostatniego tygodnia dostarcza interesującego materiału do analizy bieżących wydarzeń w tym kraju. Jednym z głównych tematów podejmowanych przez oficjalne organy prasowe jest słynne „chińskie marzenie”. „Dziennik Ludowy” w specjalnym dziale „Chińskie marzenie. Serce ‘czerwonego syna’” (中国梦·赤子心) publikuje wzniosłe teksty poświęcone realizacji niespełnionych dotychczas marzeń chińskich. Wtóruje mu „Wybór Czerwonego Sztandaru”, który odnosi się do debat wokół interpretacji „chińskiego marzenia”, krytykując uprzednie „republikańskie” interpretacje grupki liberałów związanych z tygodnikiem „Nanfang Zhoumo”. Mniej propagandowo pisze poczytny tygodnik „Nanfang Chuang”. Znajdujemy w nim analizę wprowadzonych ostatnio w życie w strukturach Komunistycznej Partii Chin regulacji dotyczących walki z korupcją. Z kolei strony internetowe „Nanfang Zhoumo” przedstawiają trudne życie nankińskich taksówkarzy, którzy zarabiają jednak około 4 tys. złotych miesięcznie. CZYTAJ WIĘCEJ