Artykuły otagowane ‘regiony’

W Chinach pieniądze leją się strumieniami: pod stołem, z ręki do ręki, w czerwonych kopertach… samochody służbowe, wino, kobiety i śpiew. Lokalne władze, centralne zresztą też, bawią się (i to bardzo rozrzutnie) na koszt publiczny. W końcu taka prosperity nie zdarza się co dzień, a historia Chin pokazuje, że może być różnie. Trzeba zatem korzystać z przystanku „dobrobyt”. San gong jingfei (三公经费) lub san gong xiaofei (三公消费) – „trzy publiczne wydatki”, bo o tym mowa, to publiczne pieniądze wydawane na rządowe limuzyny, wyjazdy zagraniczne i urzędnicze bankiety. Jako że świadomość podatników jest jednak coraz większa, władza, chcąc nie chcąc, musi pewne informacje upubliczniać. Tu prym wiodą południowe media, takie jak „Nanfang Chuang” czy „Nanfang Zhoumo”. CZYTAJ WIĘCEJ

Intensyfikacja kontaktów między Polską a Chinami po podpisaniu komunikatu o nawiązaniu „strategicznego partnerstwa” wydaje się nie poddawać wątpliwościom. Było forum gospodarcze, forum akademickie, konsultacje dyplomatyczne na wyższym niż dotąd szczeblu, teraz czas na forum regionalne. Co rusz w jednym z chińskich resortów pojawia się oficjalna delegacja z Warszawy. Wydaje się, że slogan „strategiczny partner” zaczyna działać. Jak należy przypuszczać, taki też był zamysł – przez wyznaczenie nowej rangi relacji nadać rozmachu relacjom bilateralnym. Sam komunikat, w porównaniu do chińsko-niemieckiego czy chińsko-francuskiego, uznać należy za ubogi, ale władze na wszystkich szczeblach administracji partyjno-państwowej w Chinach dowiedziały się z niego, że oto jest jeszcze jeden strategiczny partner. CZYTAJ WIĘCEJ

Przynależność do grupy i bliskość tejże grupy jest w chińskiej kulturze cenną wartością. O tym, jak silne są takie więzi i potrzeba życia w kulturowo znajomej wspólnocie, najlepiej świadczą tzw. Chinatown – dzielnice stanowiące skupiska chińskiej diaspory, które odnaleźć można w wielkich miastach na całym świecie. W samych Chinach, zajmujących powierzchnię porównywalną do całej Europy, będących swoistym „krajem-kontynentem” wielu dialektów (a wręcz języków), smaków i zwyczajów, na podróżujących czekały „gildie” (会馆, huiguan) – specjalne instytucje grupujące ludzi pochodzących z tej samej prowincji, prefektury lub powiatu, a żyjących bądź przebywających tymczasowo w odległym od ich rodzinnych stron mieście*. CZYTAJ WIĘCEJ

Chińskie adresy wywołują czasem niemałą konfuzję, zwłaszcza gdy nienawykły do nich cudzoziemiec chce wpaść z wizytą do czterech kontrahentów w ciągu jednego dnia, „bo przecież wszystkie te firmy są w jednym mieście”. Owszem, ale problem w tym, że chińskie „miasto” (市, shi) to jednostka podziału administracyjnego nieporównywalna z polskim miastem (niezależnie, czy mówimy o zwykłej gminie miejskiej, czy mieście na prawach powiatu). I nie chodzi tu wyłącznie o liczbę mieszkańców. CZYTAJ WIĘCEJ

Z okazji odbywającego się dziś w Gdańsku I Forum Regionalnego Polska-Chiny przygotowaliśmy dla Państwa kolejne specjalne wydanie NaTematChin, tym razem poświęcone regionom, współpracy regionalnej i „regionalności” czy też „lokalności” w różnych wymiarach.

Zapraszamy do lektury i dyskusji!