Artykuły otagowane ‘społeczeństwo’

Globalne zainteresowanie Chinami sprawia, iż wiemy, że 31 stycznia rozpoczyna się Chiński Nowy Rok. Być może gdzieś napisano, że potocznie zwany jest on Chunjie (春节), czyli „Świętem Wiosny”. Gdzieś przy okazji wspomniano o chińskim kalendarzu, starając się opowiedzieć historię o pięciu pierwiastkach i połączeniu dwunastu lat z nazwami zwierząt. Może któryś z redaktorów przypomniał, że – po mijającym Roku Węża – nadchodzi Rok Konia. Gdzieś przy okazji puszczono migawkę o chińskich pierożkach (jiaozi/饺子), które serwuje się w tych dniach z podobnym namaszczeniem, jak w Polsce świątecznego karpia. Być może napomknięto o zwyczaju przyklejania noworocznych kupletów po obu stronach drzwi, a trzeciego nad drzwiami, jak również odwróconego znaku fu (福), który spowodować ma pomyślność („odwrócone fu” – 福倒 brzmi po chińsku tak samo jak „szczęście przyszło” – 福到/fu dao). Choć wszystko to, o czym wspomniałem, mówi nam coś o Chinach, to jednak nie te fakty i zdarzenia odsłaniają specyfikę współczesnego Państwa Środka. CZYTAJ WIĘCEJ

Dziś publikujemy drugą część (rozdziały VIII-XVI) streszczenia przyjętej podczas III Plenum KC KPCh XVIII kadencji „Decyzji w sprawie kilku istotnych kwestii dotyczących wszechstronnego pogłębienia reform”.  CZYTAJ WIĘCEJ

Zapewne każdy z Czytelników słyszał o Ujgurach, Tybetańczykach, Mongołach, Uzbekach czy Tatarach, ale nazwy takie jak Hui, Zhuang, Yi, Naxi czy Xibo brzmią już zapewne mocno „egzotycznie”. Wszystkie te grupy etniczne łączy jednak status oficjalnie uznanych chińskich mniejszości – tzw. „narodowości mniejszościowych” (少数民族, shaoshu minzu). Niektóre z nich są bardzo liczne (Zhuangów jest np. ponad 16 mln – to najliczniejsza z „narodowości mniejszościowych”). CZYTAJ WIĘCEJ

W Chinach pieniądze leją się strumieniami: pod stołem, z ręki do ręki, w czerwonych kopertach… samochody służbowe, wino, kobiety i śpiew. Lokalne władze, centralne zresztą też, bawią się (i to bardzo rozrzutnie) na koszt publiczny. W końcu taka prosperity nie zdarza się co dzień, a historia Chin pokazuje, że może być różnie. Trzeba zatem korzystać z przystanku „dobrobyt”. San gong jingfei (三公经费) lub san gong xiaofei (三公消费) – „trzy publiczne wydatki”, bo o tym mowa, to publiczne pieniądze wydawane na rządowe limuzyny, wyjazdy zagraniczne i urzędnicze bankiety. Jako że świadomość podatników jest jednak coraz większa, władza, chcąc nie chcąc, musi pewne informacje upubliczniać. Tu prym wiodą południowe media, takie jak „Nanfang Chuang” czy „Nanfang Zhoumo”. CZYTAJ WIĘCEJ

Lekcje chińskiego

Lekcja 3. Brud i miód

Widzieliście to na pewno nie raz: wielkie, wypielęgnowane ostrze na końcu małego palca. Inne paznokcie u dłoni pozostają normalnej długości, ale ten jeden wyjątkowy odstaje okrutnie na kilka centymetrów, niczym szpon wampira w filmie klasy B. Od czasu do czasu ostrze ląduje w uchu, a jego właściciel kręci metodycznie paluszkiem to w jedną, to w drugą stronę. CZYTAJ WIĘCEJ

„Czy chiński turysta to dla nas, Europejczyków, błogosławieństwo, czy kłopoty?” – niedawno usłyszałam takie właśnie pytanie. To, że tylko w ubiegłym roku homo viator sinensis, osobny, wyjątkowy gatunek człowieka podróżującego, przekroczył granice swojego kraju ponad 80-milionową armią i udał się do najróżniejszych zakątków globu, jest faktem. CZYTAJ WIĘCEJ

Lekcje chińskiego

Lekcja 2. Xiao, czyli od nabożności synowskiej do emancypacji córek

Jeśli miałbym wskazać najważniejsze chińskie pojęcie, którego nie da się przełożyć na języki zachodnie, to wybrałbym xiao. O jego wadze przekonuje dyskusja, jaka rozgorzała po wprowadzeniu przepisów nakazujących dorosłym dzieciom częstsze odwiedzanie rodziców. CZYTAJ WIĘCEJ

Tematów do debat w Chinach nie brakuje. Również lektura chińskiej prasy z ostatniego tygodnia dostarcza interesującego materiału do analizy bieżących wydarzeń w tym kraju. Jednym z głównych tematów podejmowanych przez oficjalne organy prasowe jest słynne „chińskie marzenie”. „Dziennik Ludowy” w specjalnym dziale „Chińskie marzenie. Serce ‘czerwonego syna’” (中国梦·赤子心) publikuje wzniosłe teksty poświęcone realizacji niespełnionych dotychczas marzeń chińskich. Wtóruje mu „Wybór Czerwonego Sztandaru”, który odnosi się do debat wokół interpretacji „chińskiego marzenia”, krytykując uprzednie „republikańskie” interpretacje grupki liberałów związanych z tygodnikiem „Nanfang Zhoumo”. Mniej propagandowo pisze poczytny tygodnik „Nanfang Chuang”. Znajdujemy w nim analizę wprowadzonych ostatnio w życie w strukturach Komunistycznej Partii Chin regulacji dotyczących walki z korupcją. Z kolei strony internetowe „Nanfang Zhoumo” przedstawiają trudne życie nankińskich taksówkarzy, którzy zarabiają jednak około 4 tys. złotych miesięcznie. CZYTAJ WIĘCEJ

12 czerwca najbardziej znani chińscy blogerzy, czyli Michael Anti, Jiang Fangzhou, Jia Jia oraz Murong Xuecun, będą opowiadać w Warszawie o dziennikarstwie obywatelskim w Chinach.

Spotkanie, zatytułowane „Nowe granice debaty publicznej w Chinach. Moc dziennikarstwa obywatelskiego”, organizują wspólnie NaTematChin oraz Stowarzyszenie Młodych Dziennikarzy „Polis”.

Spotkanie rozpocznie się o godz. 18:00 w siedzibie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka (Warszawa, ul. Zgoda 11).

Poprowadzi je Tomasz Sajewicz.

Strona wydarzenia na Facebooku: https://www.facebook.com/events/495309717204713/

Zapraszamy!

14 czerwca w Fundacji Batorego odbędzie się debata pt. „Chińska blogosfera – strefa wolności czy wolność sterowana?”, współorganizowana przez Ambasadę RP w Pekinie oraz portal NaTematChin.

W debacie, która rozpocznie się o godz. 15:00 w siedzibie Fundacji (Warszawa, ul. Spieżyńska 10a), weźmie udział czołówka chińskich blogerów: Michael Anti, Jiang Fangzhou, Jia Jia oraz Murong Xuecun.

Spotkanie poprowadzi Aleksander Smolar.

Serdecznie zapraszamy!

Dodatkowe informacje:

http://www.batory.org.pl/programy_operacyjne/debaty/2013/chinska_blogosfera_strefa_wolnosci_czy_wolnosc_sterowana